Strona główna > Polityka > 20 II 2011 – państwo braku zaufania

20 II 2011 – państwo braku zaufania

Ciekawy jestem w jakim tempie rozwijałaby się gospodarka Polski, gdyby kierowano się u nas zaufaniem do człowieka zamiast zakładać, że obywatel niczym innym się nie zajmuje tylko kombinuje jak to państwo oszukać. Pokażę kilka absurdalnych przepisów i zasad:
1. Żeby prowadzić działalność gospodarczą należy NAJPIERW uzyskać wszystkie zaświadczenia, pozwolenia,regony i inne głupoty. W Bułgarii, Irlandii i innych państwach, z których u nas się kpi, bo nie są „zieloną wyspą na mapie gospodarczej Europie”, najpierw przedsiębiorca zgłasza chęć prowadzenia firmy a dopiero POTEM załatwia pozwolenia. Ustawodawca ma pewnie u nas nadzieję, że przez 2 miesiące potrzebne na męki w urzędach zapał do założenia firmy minie.
2. Rozliczanie funduszy unijnych odbywa się w Polsce na zasadach, które minimalizują zagospodarowanie  środków. Przy programach unijnych liczba kontroli polskich jest kilkakrotna, UE sprawdza zwykle dany projekt  tylko raz. Znany był mi przykład gdy polskie instytucje sprawdzały wydatkowanie środków 27 razy a UE tylko raz.
3. Mnóstwo reguł opartych na braku zaufania w szkołach – co powoduje, że już dzieci uczą się tego – na przykład na pisemnym egzaminie gimnazjalnym i na maturze nie może być w komisji nauczyciel uczący danego przedmiotu. Sam jestem co roku w takiej sytuacji. Nie mogę nadzorować egzaminu z historii bo zdaniem pani minister na pewno bym podpowiadał. Ale już mogę nadzorować egzamin z geografii, polskiego czy biologii. Otóż droga Pani Hall – proszę się przyjrzeć przepisom – ominęła Pani możliwość, że mogę znać geografię i inne przedmioty na takim poziomie, że mógłbym maturzystom podpowiedzieć. Potrzebna interwencja czujnego MENiS. A młodzież uczy się, że do nauczycieli nie można mieć zaufania.
4. Brak zaufania do obywatela przy dyskusji o funduszach emerytalnych. Oficjalnie władze stoją na stanowisku, że nie można dać obywatelowi do ręki tego, co wypracował bo na pewno rozpuści na ruletce swoje oszczędności. Natomiast Polska zadba o te pieniądze finansując KRUS, PKP, Pocztę Polską i inne tak dzielnie rozwijające się instytucje.
5. Brak zaufania do inteligencji obywateli. Zwykle widoczne w przekazywaniu informacji, powiedzmy – nie do końca precyzyjnych – np. oficjalnie polska dyplomacja stara się dla Polaków mieszkających w Niemczech o status mniejszości – faktycznie Polska godzi się na to, że w Niemczech mniejszością nie będziemy, gdyż wówczas Niemcy musieliby uznać za mniejszości Kurdów i Turków. A nie chcą. I Polska to rozumie. Inny przykład – „akcyjność” polityki, która obraża inteligencję obywateli – akcje „dopalacze”, „in vitro”, które mają zasłonić rzeczywiste problemy.
Można dopisywać inne przykłady. Pozdrawiam w niedzielne południe:)

Reklamy
Kategorie:Polityka Tagi: ,
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: