Strona główna > Polityka > 21 III 2011 – Debata

21 III 2011 – Debata

Debata Balcerowicza z Rostowskim dała mi przekonanie, że dobrze byłoby, gdyby o kierunkach rozwoju gospodarczego decydowali ekonomiści bez mediów i koniunkturalnej polityki.
To może trywialne, ale doszliśmy do czasów, gdy w programach publicystycznych gwiazdami starają się być dziennikarze a nie zaproszeni goście. Dziś wieczorem było jasne, że dziennikarze są słabym tłem dla dwóch tuzów myśli ekonomicznej. Przed debatą bardziej skłaniałem się do racji Balcerowicza, teraz chyba też, ale z pewnymi refleksjami:
1. Balcerowicz lepiej przekonuje, gdy jest sam, w dyskusji wychodzi stary, profesorski ton mentora.
2. Argumenty ekonomiczne LB na poziomie dyskusji akademickiej – założę się, że jutro media okrzykną go przegranym bo niezrozumiałym dla „Kowalskiego”.
3. Balcerowicz nie wygra debaty o Polskę, jeśli nie będzie ostro punktował błędów przeciwnika – miał Rostowskiego na łopatkach, gdy ten mówił „wprowadziliście reformę w 1999”. Zapomniał, że wtedy doradzał wicepremierowi Balcerowiczowi? Tymczasem ten zrobił wielkie oczy i się nie odciął.
4. Rostowski bardzo zgrabnie posługiwał się prostą planszą o rosnącym zadłużeniu budżetu państwa. Tą samą plansze Balcerowicz mógł użyć jako wunderwaffe podkreślając, że można to odczytać także jako więcej pieniędzy w portfelu obywateli a nie państwa. Nie zrobił tego – ale widać dzisiaj kto jest liberałem, a kto nie.
5. Rostowski bezwzględnie trzymał się porad speca od PR, który nakazywał mówić „Leszku” do adwersarza. efekt był taki, że to Balcerowicz mówiący „panie ministrze” ustawiony był w pozycji niższej.
6. Dziennikarze zajmujący się ekonomią, którzy nie wiedzą co to jest regułą budżetowa? Bez komentarza.
Ergo – będę musiał dokładnie postudiować założenia reformy OFE – może w pomysłach Rostowskiego jest więcej niż myślałem?

Advertisements
Kategorie:Polityka Tags: , , ,
  1. Adam
    22 Marzec 2011 o 12:12

    Ja nie ogladalem. Takie niby dyskusje mnie nie interesuja. Przeciez z gory bylo wiadomo, ze nikt nikogo do niczego nie przekona. To zreszta przeciez walka w rodzinie 😉 No ale wiem, wiem – zblizaja sie wybory… A swoja droga czy Ty tam widziales jakiegos liberała?
    PS A co to jest ta „reguła budżetowa”?

    • 22 Marzec 2011 o 15:01

      Żałuj. Pierwsza dobra debata od dawna. Ponadto dotycząca naszych pieniędzy. Regułę opowiem Ci w szkole.

  2. Adam
    27 Marzec 2011 o 17:44

    Czasami w necie tez sa fajne debaty do zobaczenia:) No ale w TVPolitics (dla wybranych) tego nie uswiadczysz…

  1. 4 Kwiecień 2011 o 12:16

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: