Strona główna > Polityka > 3 XI 2011 – Grecja, Unia i sprawa polska

3 XI 2011 – Grecja, Unia i sprawa polska

Kryzys jest faktem. Prawdopodobnie grozi nam mocniejsze tąpnięcie niż w 2009 roku. Cała uwaga świata skupiła się w tych dniach na Grecji, która oskarżana jest o to, że jest źródłem kłopotów. Każde wspomnienie o Helladzie doprowadza giełdy do gorączki, tymczasem Grecja nie jest powodem, tylko ofiarą kryzysu. Kryzys globalny nie może wybuchnąć z powodu 11 milionów Greków.

Jeorios Papandreu się miota. Najpierw zaakceptował ustalenia w sprawie warunków pomocy finansowej dla jego kraju, potem ogłosił, że będzie referendum, co oznacza, że przerzucił odrzucenie układu na obywateli, teraz podał przez swojego rzecznika, że jednak nie będzie referendum. W międzyczasie dwa razy ogłosił, że poda się do dymisji, ani razu się nie podał i zaczął negocjować z opozycją stworzenie rządu „zaufania narodowego”, czyli spróbował przerzucić odpowiedzialność na inne partie…

Mam nadzieję, że z poprzedniego akapitu wyłania się obraz powodów kłopotów Grecji. Podstawowym jest kryzys władzy – dodajmy – władzy socjalistów z PASOK. Gdyby Grecją kierowała rozsądna prawica, kryzys nie byłby taki dotkliwy. Nie jest natomiast prawdą rozpowszechniany w Polsce stereotyp o leniwych Grekach, którzy leżą na hamakach i czekają na zasiłek za jedzenie fig. Niedawno podziwiano ich za zorganizowanie Igrzysk Olimpijskich.

Grecy to bardzo spokojni i pracowici ludzie, autorzy wielu rozwiązań, z których korzystamy – jak chociażby rotacyjn0ść urzędów i demokracja. To twardzi ludzie, wychowani w ciągłej obawie przed trzęsieniami ziemi i powodziami. To wreszcie wielcy patrioci, którzy przenigdy nie mówią źle o swoim państwie. Tymczasem w naszych mediach kreuje się ich obraz jako pijawek i nieudaczników. Sprawdźmy jakie są fakty, o których publicyści w Polsce często zapominają.

Po pierwsze – Grecja spełniła warunki wstąpienia do strefy euro, co od razu powinno zastanowić tych, którzy uważają, że Polska jest „lepsza”. Przypominam, że nawet nie jesteśmy w korytarzu dostosowawczym do wspólnej waluty.

Po drugie – Grecja jest położona na wielu wyspach przez co koszty funkcjonowania państwa rosną niemiłosiernie (np. dostawy zaopatrzenia w odległe tereny).

Po trzecie – jeśli pozwolimy na pierwszy precedens wyjścia państwa ze strefy euro to będzie otwarta droga do wykluczeń z integracji i cała koncepcja wspólnej Europy będzie się trzęsła w posadach.

Po czwarte – właśnie dzisiaj trzeba zapytać polskich władz – czy nie wzmocnić strefy euro wchodząc do niej a nie zapominając, że zobowiązaliśmy się do tego już w 2004 roku? Chyba, że coś przegapiłem w ostatnich latach.

Po piąte – to u nas jest KRUS i łupienie obywateli z ich pieniędzy zgromadzonych w OFE.

Obserwując to, co się dzieje w Europie doszedłem do następujących wniosków:

– Tylko kobiety – premierzy mają dosyć odwagi, żeby podejmować odważne decyzje. Na niekwestionowaną liderkę Europy wyrosła w tych dniach Angela Merkel, ale bardzo rozsądnie działa także premier Danii Helle Thorning-Schmidt (a socjalistka!).

– Polska prezydencja śpi. 25 X podsumował to świetnie Le Monde w słowach „kryzys uśpił polską prezydencję”. Aktywność polskich dyplomatów na poziomie zaangażowania w sprawy Libii…

Dobrze, że dziennikarze mają krzyż w sejmie, prztyczki Ziobry i lądowanie kapitana Wrony. Można odwracać uwagę od spraw najważniejszych.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: